Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avril Folle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avril Folle. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lutego 2013

LIEBSTER AWARD

ZASADY


Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

ODPOWIEDZI NA PYTANIA
Odpowiedzi udzielają: Avril, Leeshka, Mag i Mil.

1. Jak wygląda uranian prazeodymu?
Avril: A co to jest?
Leeshka: To jest jakieś podstępne pytanie. Oni maczali w tym palce. Podchodząc od strony chemicznej: prawdopodobnie jest to sól. Z tym, że nie ma takiej soli. Albo całe życie żyję w kłamstwie, co jest równie prawdopodobne. Ta odpowiedź jest sponsorowana przez Hana Solo, więc skończmy z prawdopodobieństwem. Jeśli kiedykolwiek natkniesz się na słoik z etykietą "uranian prazeodymu" pod żadnym pozorem go nie otwieraj w zamkniętym pomieszczeniu i bez odpowiedniego zabezpieczenia. Zatem otwórz okno, zwiąż włosy i sypnij tym na najbliższego potwora. Koniecznie daj znać, co się stało!
Mag: Z tego co pamiętam, to Uranian jest postacią z Marvela. Co do prazeodymu się nie wypowiem, bo Google podpowiada mi, że to pierwiastek, a że z chemii jestem kiepska, to przemilczę.

2. Skąd pomysł na bloga?
Avril: Pytanie do Mil, ale ja mogę powiedzieć, dlaczego się tu zapisałam. Otóż moim zdaniem to świetna sprawa, bardzo przydatna. Bloguję od paru ładnych lat i zawsze miałam problem ze znalezieniem dobrego bloga, który by mi odpowiadał pod względem tematycznym. I tak sobie pomyślałam, że skoro ktoś - tudzież Mil, chwała jej za to! - założył już taki spis, gdzie mogę znaleźć coś dla siebie, to pewnie potrzebuje pomocy, by przedsięwzięcie nie padło po kilku tygodniach. A kto pomoże, jak nie ja? ;]
Leeshka: Bardzo dobre pytanie! Jest to pytanie wręcz elementarne, nad którego istotą i pięknem możemy rozwodzić się w nieskończoność. Na tyle długo, by wszyscy znudzili się czekaniem na odpowiedź. Ponieważ jednak płacą mi za w miarę składne wypowiadanie się... Bloga założyła Mil. Pewnego dnia po prostu Mil wynurzyła się z morskiej piany, a chóry śpiewały i na niebie świeciły trzy księżyce. Potem Mil powiedziała "Uczyńmy Grupowo". I Mil wiedziała, że to, co robi jest dobre. Bowiem Mil widziała, ile blogów grupowych ma problem z wybiciem się. Wkrótce inni odkryli, że Mil ma rację i postanowili się do Mil przyłączyć. A Mil wiedziała, że przyjmując ich, czyni świat lepszym. Dobra, skłamałam. Wcale mi nie płacą.
Mag: To pytanie całkowicie dla Mil, ale i ja się w tym temacie trochę wypowiem. Grupowo powstało po to, żeby wspierać blogi grupowe, pomagać im w rozwoju, reklamować, z czasem też nauczać dzięki Leeshce i Killuś, oraz ich artykułom. Ja skupiłam się na reklamach, bo wiem jak trudno jest wybić się grupowcom spośród innych blogów o podobnej, tej samej czy innej tematyce. Dla mnie Grupowo jest właśnie po to: żeby pomagać. Skąd pomysł? Dostosuję pytanie do swojej osoby. Pomysł, żeby dołączyć do bloga był prozaiczny. Czerwiec, rozpoczynające się wakacje. Potrzebowałam dla siebie miejsca i wygląda na to, że się całkiem mocno zagościłam.
Mil: Każda z dziewczyn ma rację. Tak, jak mówi Avril - Grupowo zostało stworzone przede wszystkim z myślą o spisie blogów grupowych. Powstało już na Onecie, kiedy wszystko w łatwy sposób można było znaleźć, ale trzeba było poświęcić na to trochę swojego cennego czasu. Grupowo ułatwiło życie wielu autorom, a w tym również mi. Bo każdy wie, że jak wejdzie na naszego bloga, to na pewno znajdzie dla siebie coś interesującego. I w drugą stronę - kiedy doda grupowca do spisu, ktoś prędzej czy później stworzy na nim postać. Prawdę mówi też Leeshka - nie zaprzeczę - faktycznie wyłoniłam się z morskiej piany niczym nie wiem co, bo jakoś nie mogę skojarzyć, co mogłoby się z niej wyłonić. Ale na pewno byłam to ja z pomysłem na bloga, który chwilę potem powstał, rozwinął się i zdobył jakąś tam swoją popularność. Zgadzam się też z Mag - Grupowo jest w dużej mierze po to, aby wspierać grupowce i pomagać w ich rozwoju. Przyznam jednak, że ten pomysł zaświtał w mojej głowie dopiero po reaktywacji Grupowa na Blogspocie. Doszłam do wniosku, że dlaczego by nie posunąć się trochę dalej? Dlaczego by nie zrobić z tego nudnego spisu czegoś więcej? Mam nadzieję, że z czasem strona rozwinie się do tego stopnia, że stanie się niezbędnikiem każdego nowego członka naszej małej, ale kochanej blogowej społeczności. To takie moje małe marzenie. Ale czy się spełni? :)

3. Co było pierwsze, jajko czy kura?
Avril: Podchwytliwe pytanie. Jako, że rzekomo jestem hogwarcką Krukonką, to posłużę się słowami Luny: koło nie ma początku ani końca. Chociaż, jeśli mam być szczera, to obstawiałabym jajko. Jedyne, co pamiętam z biologi(której wciąż się uczę, ale co tam, i tak nic nie umiem), to to, że ptaki i ssaki wywodzą się z gadów. A nielotna kura to dalej ptak. Kury, ptaki i gady wychodzą z jajek(fuj!). Jajko, obstawiam: jajko!
Leeshka: Mam takie zabawne wrażenie, że ktoś tutaj próbuje znaleźć lukę w moim wykształceniu, którego zasadniczo nie posiadam. Ale dobrze, pobawmy się jeszcze w tę grę, to dopiero początek. Pierwsza była kura. Dlaczego? Ponieważ współcześnie znane nam udomowione kury są potomkami dzikiego ptactwa, które grasowało po lasach i napadało na konwoje, żeby rabować dzieła sztuki. Jak już zapewne się domyśliliście - dopiero po jakimś czasie nasi prapradziadkowie i ich kumple Ojcowie Założyciele wraz z Popielem uzyskali drób ostateczny, tudzież drób udomowiony. Stwierdzić to mogli dopiero w momencie, gdy ptaszek biegał im po podwórku. W fazie jajka było na to za wcześnie.
Mag: Mam kury na podwórku, to i odpowiedź od dawna przygotowaną: kura, ponieważ jajko musi zostać ,,wysiedzone". Po wykluciu się kurczak potrzebuje opieki, jak każde ,,nowonarodzone" niemowlę.

4. Ile czasu przeciętnie spędzasz na wszelkich sprawach związanych z blogiem?
Avril: Nie powinnam o tym pisać, bo jeszcze rodzice przeczytają i będzie draka, ale będzie od siedmiu do dwudziestu pięciu godzin tygodniowo. Może i nie jestem na Grupowie codziennie, ale jak już wchodzę, to trochę czasu tu siedzę. No i moje łącze do szybkich nie należy, a w międzyczasie odpisuję na wątki na blogach.
Leeshka: Powtarzając za moim kompanem - jak stanie, to staniem. To tak odnośnie wszystkich blogów. Jeśli zaś chodzi o Grupowo - mniej niż powinnam. Patrząc prawdzie w oczy, to ja w ogóle jestem koszmarną osobą. Kradnę pracę innym, własnej nie robię... I tak mnie kochacie.
Mag: Zdecydowanie za dużo, przez co cierpią na tym nie tylko moje oczy, ale też oceny. Mogę nawet nic nie pisać, nie odzywać się, a i tak wszystko dobrze śledzę, zaś nielimitowany Internet w komórce z biegiem czasu stał się przekleństwem. Można powiedzieć, że na Grupowie jestem od rana, gdy sprawdzam pojawienie się nowych postów lub komentarzy na shoutboxie, do wieczora, kiedy przed zaśnięciem sprawdzam czy może coś własnie mnie nie omija. Wtedy też dopisuję do kajetu nowe blogi do reklamy i staram się coś sklecić. Jak widać, od kilku tygodni bezskutecznie.
Mil: Chciałabym poświęcić temu całe swoje życie, ale niestety - wymaga ono ode mnie jeszcze kontaktowania się ze znajomymi, nauki, jedzenia, spania i innych rzeczy, które szczerze kocham (oprócz nauki i jedzenia) i których nie jestem w stanie... przestać robić. Niemniej, staram się jak najwięcej czasu poświęcać blogowi. :)

5. Czy widziałaś kiedyś gruszki na wierzbie?
Avril: Nie. Ale zapewne to wspaniały widok. Jeśli kiedyś takie zobaczysz, to zrób zdjęcie i mi wyślij :3
Leeshka: Nie. Ale wiele osób już mi je obiecywało, także któregoś dnia będę miała mnóstwo pod oknem.
Mag: Widziałam! Na biologii w trzeciej gimnazjum jedna z koleżanek przygotowywała projekt o krzyżówkach genetycznych i jako jedną z najciekawszych pokazywała właśnie skrzyżowaną gruszę z wierzbą płaczącą. Jednak pierwszą gruszką na wierzbie było moje dostanie się do szkoły baletowej. Obiecywałam rodzicom, oni stukali się palcem w czoło i... Masz babo placek. Zawsze spełniam obietnice.

6. Jak wygląda Twój wymarzony monitor?
Avril: Przez okno. Nie mam pojęcia. Albo mam! Monitor, a raczej ekran, laptopa. Musi mieć matową matrycę i wielkość 15,6 cala.
Leeshka: Tylko jeden?! My darling, to jak dać dziecku polizać lizaka i go zabrać. Sadyzm w najczystszej postaci. Leeshka potrzebuje co najmniej trzech monitorów. Nie licząc monitora laptopa, który jest jak bajpasy. Skoro już fantazjujemy, poproszę bardzo duże monitory, zawieszone na ścianie dość wysoko. W zasadzie mogą być telewizory. Jeden do oglądania świata w Google Maps. Jeden do oglądania Supernatural i kreskówek. Ostatni dla lepszego efektu.
Mag: Przyznam, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam i nie wiem, czy mam swój wymarzony. Ten, który lubię najbardziej ze wszystkich jakie miałam, mam właśnie przed sobą. Różowa obudowa monitora jest obklejona naklejkami z cytatami z książek. Ma jedenaście i pół cala. Najwspanialszy skarb.

7. Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa?
Avril: Nie mam pojęcia w jaki sposób Eskimos z czubkiem swojego nosa znaleźli się w wielorybie, ale jeśli mają tam na coś dybać, to na jedzenie, zapewne. Tak na logikę. O ile logiczne jest, że Eskimos znalazł się w wielorybie. Kiedyś w jakimś filmie było, że wieloryb zjadł kobietę. A w środku miał lodówkę. To był głupi film. Zdecydowanie głupi film.
Leeshka: Na wiele rzeczy: klasykę polskiego komiksu, legendy PRL-u, gościa, który wreszcie naprawi kaloryfer, na równouprawnienie, na promocje w osiedlowym. Oraz na moment, gdy rodzice spuszczą z oczu małe dzieci.
Mag: Chce się ogrzać? Przyznam bez bicia: książki nie czytałam, sensownej odpowiedzi nie mam. Resztę przemilczę dla siebie.

8. Czego najbardziej na świecie nie umiesz robić?
Avril: Mam wymieniać? Sprzątać, gotować, prasować, robić prania, tworzyć grafikę komputerową, robić zdjęcia. A najbardziej na świecie to ja nie umiem CZAROWAĆ! Co za głupota, prawda!? Czarownica (wiedźma właściwie), która czarować nie umie. A że nie umiem ani czarować, ani sprzątać, ani gotować, prasować, czy robić pranie, to pewnie nie przeżyję, jak się będę miała usamodzielnić. Trudno, znajdę sobie kogoś, kto będzie to robił za mnie, o, taki właśnie mam plan.
Leeshka: Jestem nieodkrytym jeszcze człowiekiem wszechstronnym. Jeśli mnie zaszantażować, mogę zrobić wszystko, wystarczy zagrozić mi zabraniem internetów. Przy czym notorycznie nie wychodzą mi dwie rzeczy: usuwanie kręgosłupa z ryby i bycie zabawną. Trauma na całe życie.
Mag: Sprzątać, uczyć się niemieckiego i zwlec z łóżka w sobotę przed dwunastą.
Mil: Ukrywać negatywnych emocji.

9. Co stało się w 1025 roku?
Avril: Ja wiem, ja wiem! W 1025 roku był Zjazd Gnieźnieński! I wtedy była chyba też koronacja pierwszego króla Polski! I jakiś układ z Litwą bodaj! Ale pewna nie jestem, bo do kanonu rzeczy, których Avril robić nie umie, należy też dodać uczenie się historii ;]
Leeshka: Wystarczająco dużo, by gnębić tym dzieci już od podstawówki. Nie psujmy sobie dnia.
Mag: Konstantym VIII został cesarzem Bizancjum. Więcej nie wiem. I wcale nie zdaję rozszerzonej matury z historii, żeby móc się popisać wiedzą, która licho wie, gdzie się podziała.

10. Jaki jest Twój ulubiony rodzaj czekolady?
Avril: BIAŁA. Albo ta z Kinder Niespodzianek. Serio. Chcesz podbić serce Avril - kup jej białą czekoladę. Albo Kinder Niespodziankę, czy jakikolwiek inny rodzaj Kinderek. Albo NUTELLĘ! Kto nie lubi Nutelli?! To jest nienaturalne. Tak samo, jak nienaturalne jest to, żeby ktoś nie lubił czekolady ogólnie. Moja babcia jest więc nienaturalna O.o Ale ta kobieta wciąż twierdzi, że homoseksualizm to choroba, którą da się wyleczyć, choć to ani choroba, ani coś, co da się - czy trzeba - leczyć. Ale i tak ją kocham.
Leeshka: Nadziewana. Jeśli mamy być szczegółowi, to najlepsza jest czekolada deserowa z nadzieniem wiśniowym. I broń Boru nie mówię o wytworach typu "Wedel", gdzie w czekoladzie jest jakaś podejrzana biała masa. Dla mnie produkt musi być najwyższej jakości, koniecznie... Żartowałam. Lubię Bąboladę orzechową. Tak, tę tanią dziwaczną masę. Guilty pleasure.
Mag: Każda czekolada jest dobra, jeśli tuczy. Jeśli czekolada ma puste kalorii, smakuje czekoladą, a po zjedzeniu ósmej tabliczki ma się wyrzuty sumienia, to znaczy, że Mag ją lubi.
Mil: Gorzka na wagę z Kauflandu.


11. Jak daleko jest stąd do Ułan Bator?
Avril: Zależy, gdzie leży Tutaj. Bo jeśli Tutaj to moje Tutaj, to jakieś 6 045 km +/- 10 kilometrów.
Leeshka: Dobra, słuchaj uważnie. Wyjdziesz stąd na prawo. Masz? Wtedy pójdziesz na południe przez 10 minut. Zobaczysz faceta w kapeluszu i białych kozakach. Ale nie gadaj z nim. To idiota. Gdy dojdziesz to rozwidlenia na drodze, ujrzysz człowieka, który zawsze mówi prawdę i takiego, który zawsze kłamie. Ewentualnie będą to trzy kobiety w burkach. Dwie z nich chcą cię zabić. Następnie musisz przejść przez Jaskinię Wiecznego Potępienia. Tam będzie Bono z U2, żeby cię powitać. Skręcisz ponownie w prawo na Albuquerque i wtedy dojdziesz do oceanu!
Mag:  Według informacji, jakie podaje mój GPS w telefonie (tak, niektórzy muszą mieć taki wynalazek, żeby nie zgubić się w mieście) to jakieś siedem tysięcy sześćset dwadzieścia trzy kilometry. Ale nie polecam, droga stąd do lodówki jest o wiele przyjemniejsza i ciekawsza, słowo.

NASZE PYTANIA

LEESHKA PYTA:
1. Kto puka do bram Nieba?
2. Dlaczego wszyscy kochamy Harrisona Forda?
3. Jak często wstydzisz się pokazywać to, co napisałeś rok (lub dłużej) wcześniej?
4. Co było w walizce z Pulp Fiction?
5. Gdybyś miał pójść na kolację z jedną dowolną osobą na Ziemi, kogo byś wybrał?
6. Kiedy wreszcie powiesz rodzinie, dlaczego śmiejesz się do monitora?
7. Gdyby langusta mogła jeść dżem, to o jakim smaku?
8. Ile czasu potrzebujesz na załatwienie rzeczy niemożliwej?
9. Którego bohatera fikcyjnego byś adoptował?
10. Którędy biegnie autostrada do piekła?
11. Czy upadające drzewo wydaje jakiś dźwięk, jeśli w pobliżu nie ma nikogo, kto by je usłyszał?

MAG PYTA:
1. Dlaczego powstaje tyle kwejków i demotywatorów o delcie ujemnej?
2. Jaki jest Twój ulubiony i znienawidzony dział matematyki?
3. Krople deszczu pozostawiają na szybach stojącego tramwaju ślady zacieków pod kątem 30° W czasie jazdy tramwaju z szybkością 36 km/h zgodnej z kierunkiem wiatru deszcz pozostawia na szybach pionowe ślady. Jaka jest szybkość wiatru oraz kropel przy bezwietrznej pogodzie?
4. Podaj dwa powody, dla którego nie powinno się zdawać fizyki na maturze.
5. Dlaczego uczniowie profilu matematyczno-fizycznego najbardziej boją się groźby "Zabiorę Ci kalkulator!"?
6. Która kraina stworzona przez Tolkiena uważasz za miejsce swojego pochodzenia?
7. Czym różni się Zmierzch od Pamiętników Wampirów?
8. Jaka jest ostatnia cyfra liczby pi?
9. Skąd wziąć motywację na naukę przed maturą?
10. Jaka jest Twoja ulubiona kobieca postać w dziejach historii?


NOMINACJE

AVRIL NOMINUJE:
1. Prozaicy 
2. Pleasure of english

MAG NOMINUJE:
1. Zaczarowane Szablony
2. Szkolny Klub Złoczyńców

MIL NOMINUJE:
1. Jeminane

sobota, 1 września 2012

Oddam w dobre ręce

Ta zakładka powstała z myślą o tych, którzy stworzyli bloga grupowego, ale zwyczajnie nie mają czasu lub ochoty go dłużej prowadzić, oraz dla tych, którzy po prostu potrzebują pomocy w prowadzeniu takowego. 
Osoby te mogą zostawić tutaj kontakt do siebie, adres i krótki opis swojego bloga, zaznaczając przy tym, czy chcą go oddać, czy potrzebują rąk do pracy.

Wzór komentarza

Adres bloga: Tutaj podaj adres swojego bloga (tylko z Blogspotu!).
Tytuł bloga: Tutaj podaj tytuł swojego bloga grupowego.
Rodzaj zgłoszenia: Tutaj określ, czy potrzebujesz kogoś do pomocy przy blogu, czy chcesz go komuś przekazać.
Opis bloga: Tutaj krótko opisz swój blog, jego tematykę i wszystko, co uznasz za potrzebne lub przydatne.
Kontakt: Tutaj podaj swój email, numer Gadu-Gadu albo inną dostępną formę kontaktu z Twoją osobą.

Blogi do przejęcia 

Blogi insane-london.blogspot.com oraz bradley-high-school.blogspot.com oddam w dobre ręce. Powód? Brak czasu spowodowany zbliżającą się maturą.
Kontakt: yourlovelygossipgirl@gmail.com

Pomocy poszukują

Blog w rodzaju dark-fantasy powstały na gruzach niegdyś działającego Graleyn/Miasta Straceńców. Jest grupa autorów, którzy nie dadzą Baśniom zginąć, przywiązanych bardzo do bloga, ale jedyną administratorkę pożera real. Potrzebujemy kogoś do prac technicznych, a także zarządzania, lub chociaż zwykłego admina.
Kontakt: GG: 19846502. mail: avennio@gmail.com

Zamów bloga.


Z tego, co zdołałam zaobserwować w trakcie swojej działalności pisarskiej - czy jak inaczej to nazwać - blogosfera pełna jest osób, które by chciały i mogły, ale nie mają ochoty, czasu, zdolności et cetera, by stworzyć bloga grupowego. Niektórzy mają nawet całkiem niezłe pomysły, ale - no właśnie! Nie potrafią wprowadzić ich w życie!
I w tym miejscu na arenie pojawiamy się my - a raczej (póki co) ja sama. 

• Kim jestem? 
Kimś, kto na Twoje zlecenie stworzy dla Ciebie wymarzony blog grupowy, który później poprowadzisz w sposób, w jaki tylko będziesz mieć ochotę. 

• Co robię? 
Tworzę domenę, rozpisuję zakładki, układam regulamin, szukam szablonu. Przygotowuję specjalnie dla Ciebie gotowego bloga grupowego o wybranej przez Ciebie tematyce. Oczywiście, wszystko wykonuję po uprzednim skonsultowaniu się z Tobą. 

Jak to wygląda? 
Najpierw musisz skontaktować się ze mną przez komunikator Gadu-Gadu lub zostawiając pod tym postem kontakt do siebie. Prosiłabym, by Twoja wiadomość z grubsza opisywała, czego ode mnie oczekujesz: czy bloga ma być szkołą, miastem, czy może obcą planetą, jaką ma mieć tematykę i tak dalej - co tylko uznasz za konieczne. Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć na Twoje zgłoszenie.


Etapy współpracy:

• Nawiązanie kontaktu.
• Poznanie oczekiwań Zamawiającego.
• Wspólne przygotowywanie próbnego konspektu bloga.
• Założenie domeny.
• Rozpisanie regulaminu bloga i zakładek.
• Dokonanie ewentualnych poprawek.
• Dostosowanie grafiki.


Grafika blogów.

Grafiką zamówionych blogów, z racji mojej nieumiejętności tworzenia szablonów, zajmują się zaprzyjaźnieni szabloniarze, prywatni lub działający dla konkretnych szabloniarni.
Chcesz przyłączyć się do tego grona indywidualnie lub wraz ze swoją szabloniarnią? Skontaktuj się z nami i wyraź swoją chęć pomocy! W zamian oferujemy bezterminowe reklamy, recenzje oraz wiele więcej!


Zamawiający ma:

• możliwość zrezygnowania ze współpracy z moją osobą w każdej chwili;
• wgląd w moją pracę;
• możliwość zgłaszania swoich uwag i poprawiania mnie, gdy coś mu nie odpowiada;
• decydujący głos w sprawie każdej zakładki i każdego zapisanego w niej słowa.


Kontakt

Avril - jedynie za pomocą Gadu-Gadu, numer 930335.




czwartek, 5 lipca 2012

Avril

Blogi to moja pasja.

Imię: Karolina
Wiek: 15 
Data urodzenia: 26 lutego 1997 roku
Funkcja: Technik
Doświadczenie: Gdy nastanie grudzień roku dwutysięcznego dwunastego minie szósta rocznica rozpoczęcia mojej przygody z blogosferą. Pierwsze trzy lata tejże blogowej działalności spędziłam najpierw prowadząc pokemoniastego bloga(co nie napawa mnie dumą...), a następnie - przeżywszy zwrot o sto osiemdziesiąt stopni - zaczęłam pisać ...opowiadania. Prywatne, nieszkodliwe wprawki do blogów grupowych. Żadna z nich nie przetrwałą do dnia dzisiejszego(na szczęście!). ;3
Trzy lata temu, jako że już wtedy byłam dzieckiem dość dziwacznym, miłującym sobie wszelkie anormalne sprawy, zapisałam się na mojego pierwszego bloga grupowego, funkcjonującego do dziś pod moim nadzorem - do Szkoły dla Dzieci Nocy. Obecnie działam tylko tam, usiłuję się jeszcze dostać na pewnego bloga czysto fabularnego(czy jak to się tam zwie), co jest wynikiem mojego dotarcia do punktu kulminacyjnego, gdy to miałam na głowie dziesięć blogów a na trzech z nich prowadziłam postaci bliźniaczek. Yep, trzynaście postaci. Naprawdę, nie polecam. ;3
Ogólnie blogować i blogi tworzyć lubię, aczkolwiek potrzebuję kogoś, kto w razie potrzeby przetrzepie mi tyłek lub zajmie moje miejsce. Mam problemy z podsystemem motywacyjnym, systematycznością i ogólną odpowiedzialnością. W zamian mogę zaoferować miliony pomysłów, które jedynie czekają na ich realizację!

Kontakt: Mój mail i moje gadu są ogólnodostępne - jakoś nigdy nie widziałam sensu w ich nieujawnianiu ;3. Znajdziecie mnie więc pod numerem Gy-Gy 930335 i adresami pinkie@gg.pl oraz wearechildrenofthenight@gmail.com.